wtorek, 19 sierpnia 2014

RECENZJA MYDŁO SIARKOWE



Cześć dziewczyny i chłopaki (ponieważ ten produkt mogą stosować również mężczyźni, do czego ich gorąco namawiam), dzisiaj opowiem wam o mydle siarkowym. Pewnie większość z nas ma od czasu do czasu problem z jakimiś wypryskami i próbujemy je zwalczyć na wszelkie sposoby - począwszy od wyciskania, przez zakrywanie, aż do wysuszania - i nie zawsze udaje nam się na nie coś poradzić. Wiem, bo jestem jedną z tych osób i tu przyszło mi z pomocą mydło siarkowe, o którym teraz wam opowiem.

Mydło siarkowe ma kilka zastosowań:
a) Jest stosowane jak każde inne do buzi jak i do ciała,
b) Stosowane jako maseczka oczyszczająca,
c) Znalazło też swoje zastosowanie jako szampon do włosów przetłuszczających się.

Osobiście nie próbowałam 3 sposobu, więc skupię się tylko na dwóch pierwszych punktach, ale jeżeli ktoś ma problemy z przetłuszczającymi się włosami to nic nie stoi na przeszkodzie.

Ok, więc kilka słów na temat samego mydła. Z dostępnością tego produktu nie ma problemu, ja swoje kupiłam w aptece, ale ostatnio widziałam pojawiło się także w Rossmannie, jego cena to około 10zł, na przecenie można je dostać nawet za 5zł. Mydło jest przeznaczone dla cery tłustej i z tendencją do wyprysków (pamiętajcie, jeżeli macie duże problemy z trądzikiem to nie kombinujcie i idźcie do dermatologa, ponieważ takie produkty nie poradzą sobie z zaawansowanym trądzikiem). Zawarta w nim siarka ma działanie antybakteryjne i przeciwłojotokowe, dzięki czemu uspokaja naszą skórę. Jej naturalne składniki nas nie podrażniają, ani nie uczulają. Bądźmy też szczerzy, mydło jeszcze nikomu nie zaszkodziło.:D

Jak wygląda działanie tego produktu? U większości zadowalająco, jednak nie zauważymy efektów po jednym/dwóch użyciach, zaleca się stosowanie je codziennie, ale jeżeli nie mamy problemów z cerą to odstawiamy produkt, gdyż strasznie, ale to strasznie wysusza i musimy dobrze nawilżać skórę przy jego stosowaniu. Uważając przy tym, żeby jej nie zapchać. Warto tutaj wspomnieć też o jego zapachu, bo do przyjemnych nie należy, chodź po dłuższym stosowaniu da się do niego przyzwyczaić. Mydło jest bardzo wydajne, więc za taką cenę, efekty i trwałość, jestem jak najbardziej na tak! Czasami używam je jako maseczki, nakładam na twarz, aż wyschnie i spłukuję letnią wodę, lecz nie wolno tego stosować często, bo możemy się nabawić biedy przez jego wysuszenie skóry.

RECENZJA MAYBELLINE ILLEGAL LENGTH (maskara)





Cześć dziewczyny, dzisiaj bierzemy pod włos maskarę z Maybelline Illegal Length, opiszę wam wszystkie moje przemyślenia co do niej. Zakupiłam ją dzięki namowom koleżanki, która ją zachwalała. Przyznam, że to była moja pierwsza maskara z wyższej półki, bo wcześniej skłaniałam się do takich za 10zł, a ta kosztowała około 30zł. Jako niedoświadczona w tych sprawach, na początku byłam zachwycona, na chwilę obecną wiem, że za taką cenę powinnam wymagać więcej.

A WIĘC ZACZYNAJMY:


"Maskara Illegal Length dzięki formule zawierającej mikro włókna oraz specjalnej szczoteczce Fiber - Fix pozwala osiągnąć efekt maksymalnie wydłużonych rzęs - nawet do 4 mm. Wyjątkowa szczoteczka została zaprojektowana tak, aby dokładnie rozprowadzić włókna znajdujące się w tuszu, docierając do każdej rzęsy. " To obiecuje nam producent, ale czy na pewno jest zgodny z prawdą? Przekonajmy się.


Szczoteczka jest dosyć duża, ma prawie 3cm, za to jej włoski są nieregularnie rozłożone, dość ciężko się nią pracuje i trudno dotrzeć do kącika oka, gdyż nie łapie wszystkich rzęs. Szczoteczka jest też dość twarda, dlatego czasem możemy sprawić sobie ból. W preparacie są drobinki/włókna, które mają za zadanie przyczepiać się do naszych rzęs i je wydłużać. Co rzeczywiście robią,  jednak bardzo łatwo się nimi skrzywdzić. Można uzyskać niechciany efekt "pajęczych nóżek". Wspominane wcześniej drobinki osadzają się na końcówkach rzęs ale nie na każdej i nie równomiernie, więc efekt nie jest spektakularny jak obiecuje nam producent. Przy drugiej warstwie jest efekt większego pogrubienia, jednak rzęsy się bardziej sklejają. Efekt niestety nie utrzymuje się długo, gdyż te włókna się osypują, ale tusz się nie rozmazuje. Kolor  jest w porządku, bardzo ładna, głęboka czerń. Zużyłam dwa opakowania tego tuszu i zauważyłam jedną zasadniczą różnicę, czyli dużo lepiej jest ją stosować gdy już lekko podeschnie, na początku jest zbyt wodnista i lejąca się. Maskara sprawdzi się u osób, które mają króciutkie rzęsy ale gęste. Jednak, żeby z niej korzystać trzeba się podszkolić, wtedy efekt powinien być zadowalający.




PODSUMOWANIE:
Cena: 31zł
Trwałość: średnia
Kolor: bardzo dobry
Wydłużenie: dobre
Pogrubienie: średnie
Precyzja: średnia
Czy maskara spełnia swoje oczekiwania? : pół na pół